A skull full of basketball maggots
RSS
wtorek, 07 czerwca 2011
Sportowiec Tygodnia #7

ARCHIWUM RANKINGU

Skończyły się rozgrywki ligowe, co przełożyło się na mniejszą liczbę kandydatów do rankingu - w poprzednich siedmiu dniach zauważyłem ledwie 13 polskich sportowców zasługujących na wyróżnienie, z czego - mam wrażenie - kilku oceniłem trochę na wyrost... No cóż, wakacje.

Bohaterowie polskiego sportu przełomu maja i czerwca 2011 roku (dokładnie 31 maja - 6 czerwca):

1. ADRIAN MIERZEJEWSKI

Argentyńskie abecadło poległo w Warszawie 1:2, a Mierzejewski był najlepszym piłkarzem spotkania - strzelił pierwszego gola, w drugiej połowie pięknie podał piętą i Polacy mieli okazję na kolejną bramkę. "Dobrze wykorzystał swoją szansę. Często był przy piłce, odbierał i podawał. Nie bał się odpowiedzialności ani ryzyka" - napisali w relacji moi koledzy z "Gazety".

O 25-letnim pomocniku było ostatnio głośno także ze względu na ofertę Trabzonsporu, który daje za niego 3 mln euro. Ale ani właściciel Polonii Józef Wojciechowski nie chce Mierzejewskiego sprzedawać, ani sam piłkarz nie chce zmieniać klubu rok przed mistrzostwami Europy w Polsce. I ja się cieszę, bo to wyróżniająca się postać ekstraklasy.

W rankingu: trzy razy. Najwyższe miejsce: 1 (1).

2. ADAM KSZCZOT

Jest coraz szybszy - w mityngu Enea Cup w Bydgoszczy 800 metrów pobił i Marcina Lewandowskiego, i własną życiowkę - 1.44,30 to czwarty tegoroczny wynik na świecie. Ale mało tego - 22-letni biegacz zapewnia, że może biegać jeszcze szybciej, a i fachowcy chwalą jego osiągnięcia.

Kszczot prawdopodobnie nie wystartuje w tym roku w Diamentowej Lidze, bo skupia się na przygotowaniach do sierpniowych mistrzostwach świata w Daegu. Na świecie jest mniej rozpoznawalny niż Lewandowski, ale po tej imprezie to może się zmienić...

W rankingu: dwa razy. Najwyższe miejsce: 2

3. MACIEJ LAMPE

MVP! MVP! MVP! MVP! Trochę gorzkie, ale jednak.

Lampe został wybrany najlepszym koszykarzem sezonu zasadniczego w rosyjskiej koszykarskiej Superlidze - Polak rzucał średnio po 17,2 punktu, miał po 7,2 zbiórki w meczu zajmując drugie miejsca w każdej z tych klasyfikacji, a jego Uniks Kazań z bilansem 21-6 zajął pierwsze miejsce przed play-off. Tylko w sumie co z tego, skoro odpadł w półfinale z Chimkami prowadząc 2-0...

W rankingu: dwa razy. Najwyższe miejsce: 3.

4. MARCIN LEWANDOWSKI


Ale byłoby fajnie, gdyby to właśnie Polacy przeciwstawili się afrykańskiej dominacji w biegu na 800 metrów! Kszczot i Lewandowski, Lewandowski i Kszczot biegają szybko, a na dodatek pozytywnie napędzają się rywalizacją między sobą.

W piątek w Bydgoszczy Kszczot Lewandowskiego pokonał, ale ten zrewanżował się rywalowi w niedzielę, kiedy na mityngu w Rabacie poprawił - o ponad sekundę - jego rekord Polski na nieolimpijskim dystansie 1000 metrów. Rywalizacja Lewandowskiego z Kszczotem robi się naprawdę ciekawa.

W rankingu: raz. Najwyższe miejsce: 4.

5. ANNA ROGOWSKA

Zaczęła sezon od mocnego uderzenia - w zawodach Diamentowej Ligi w Eugene zajęła pierwsze miejsce pokonując m.in. Swietłanę Fieofanową i Fabianę Murer, czyli rywalki przed którymi w Daegu będzie broniła mistrzostwa świata.

Wynik - 4,68 metra - nie powala, ale po pierwsze: Rogowska oraz jej mąż i trener Jacek Torliński są zadowoleni, a po drugie: skoro na tym etapie sezonu wymienione wyżej rywalki są gorsze o odpowiednio 10 i 20 cm, to jest się chyba z czego cieszyć.

W rankingu: raz. Najwyższe miejsce: 5

6. BARTOSZ KUREK

Bilans Polaków w Lidze Światowej (1-3) wygląda kiepsko, ale zespół ma za sobą dwa wyjazdowe spotkania z Brazylią, więc lepiej go nie przekreślać. Na dodatek w formie jest Bartosz Kurek, który po dwóch kolejkach jest najskuteczniejszym siatkarzem rozgrywek.

W czterech spotkaniach Kurek zdobył dla Polaków 78 punktów, a jego rekordem jest 28 w ostatnim spotkaniu z Brazylią. O ile dobrze pamiętam, to właśnie Kurka obawiali się przed spotkaniami z Polską siatkarze najlepszej drużyny na świecie.

W rankingu: raz. Najwyższe miejsce: 6.

7. THOMAS KELATI


Amerykanin z polskim paszportem przedłużył w niedzielę sezon Chimek trafiając za dwa sekundę przed końcem półfinałowego meczu nr 4 rosyjskiej Superligi. Dzięki tym punktom Kelati dał swojej drużynie zwycięstwo 70:69 nad Uniksem Lampego i doprowadził do remisu 2-2, który potem Chimki zamieniły na niesamowite zwycięstwo 3-2.

Dobrze, że Kelatiego stać na takie wyczyny, bo niewielu koszykarzy reprezentacji Polski dostaje szansę na sprawdzenie się z piłką w rękach w tak ważnych momentach.

W rankingu: raz. Najwyższe miejsce: 7.

8. PAWEŁ BROŻEK

Po powrocie do reprezentacji w meczu z Argentyną wszedł z ławki w 56. minucie i choć nie olśnił, to jednak strzelił zwycięskiego gola na 2:1 ładną podcinką. Brożek, mimo że w Trabzonsporze nie wywalczył sobie pewnej pozycji, wciąż jest w gronie kandydatów do roli zmiennika Roberta Lewandowskiego na mistrzostwa Europy.

A zwycięskim golem z Argentyną wpisał się do historii wyraźniej niż poprzednimi bramkami - za 30 lat niewielu będzie pamiętało, w jakim składzie grali rywale.

W rankingu: raz. Najwyższe miejsce: 8.

9. PIOTR MAŁACHOWSKI

Wicemistrz olimpijski i świata w rzucie dyskiem ustanowił na mityngu Diamentowej Ligi swój tegoroczny rekord - 65,95 metra. Zajął trzecie miejsce.

Małachowski pokonał m.in. mistrza olimpijskiego Gerda Kantera (65,51 m), a przegrał z Niemcem Robertem Hartingiem (68,40) i Litwinem Virgiljusem Alekną (67,19).

W rankingu: raz. Najwyższe miejsce:9.

10. MICHAŁ KUBIAK


Co za debiut w drugim meczu z Brazylią!

Bez strachu, bez respektu dla mistrzów, a za to z błyskiem. Kubiak potrafił wykorzystać swój największy atut z PlusLigi, czyli zagrywkę i sprawił w ten sposób trochę kłopotów Brazylijczykom.

W rankingu: raz. Najwyższe miejsce: 10.



środa, 01 czerwca 2011
Książki o polskim sporcie

Krótkie pytanie i prośba do kibiców - jakie są wasze ulubione książki o polskim sporcie? O drużynach, sportowcach, trenerach, imprezach, epokach, zjawiskach? Co polecacie?

Pytam, bo mam wrażenie, że łatwiej nam wymienić słynne książki pisane przez zagranicznych autorów, które znamy, cytujemy, czytamy - "Sacred Hoops" Phila Jacksona czy "The Book of Basketball" Billa Simmonsa, że ograniczę się tylko do dwóch głośnych przykładów z koszykówki.

A co z polskimi bohaterami i ich twórczością?

wtorek, 31 maja 2011
Sportowiec Tygodnia #6

ARCHIWUM RANKINGU

To był gorzko-słodki tydzień w polskim sporcie. Obok wielu ciekawych, emocjonujących i kończących się pozytywnym wynikiem wydarzeń, doszło też do tragedii - zmarła Małgorzata Dydek, jedna z najsłynniejszych koszykarek na świecie...

To o "Ptysiu" mówiło się w minionych dniach najczęściej - o jej wielkiej karierze, ale także szczęściu, które odnalazła w rodzinie po zakończeniu gry w koszykówkę. Jeśli kiedyś powstanie Galeria Sław rankingu "Sportowiec Tygodnia", Dydek będzie miała w niej miejsce.

Poniżej dziesiątka polskich sportowców, którzy - moim zdaniem - byli największymi bohaterami minionego tygodnia (24-30 maja). Przypominam, że wykładnią jest nie tylko wynik, sukces, ale także emocje, jakie wzbudzał w nas dany sportowiec, popularność dyscypliny, którą uprawia czy ranga imprezy, w której startował.

1. ŁUKASZ KUBOT

Zaskoczeni? To przypomnijcie sobie wtorkowy thriller I rundy Rolanda Garrosa, w którym Kubot przegrywał z rozstawionym z nr. 11 Hiszpanem Nicolasem Almagro 0:2 w setach , ale - po wielkich emocjach - wygrał 3:2! To był mecz życia Polaka, to się oglądało!

W II rundzie Kubot wyeliminował Argentyńczyka Carlosa Berlocqa, w III nie dał już rady Kolumbijczykowi Alejandro Falli.  Polak wróci jednak do pierwszej setki rankingu ATP. No i wzbudził zainteresowanie zagranicznych mediów. Brawo!

W rankingu: dwa razy. Najwyższe miejsce: 1 (1).

2. DARIUSZ SZTYLKA

Zaskoczeń ciąg dalszy? Być może, ale jak tu nie wyróżnić piłkarza, który w ostatnim meczu kariery strzela gola, jego zespół gromi przeciwnika 5:0 i zdobywa wicemistrzostwo Polski, które jest największym sukcesem klubu od 1982 roku? Panie i panowie: Dariusz Sztylka, Śląsk Wrocław.

33-letni defensywny pomocnik we Wrocławiu się urodził, w tym mieście spędził większość kariery. W Śląsku grał od 2001 roku i awansował z nim najpierw do II, a potem do I ligi. Niedzielny pogrom Arki Gdynia był pięknym finałem zrywu Śląska w tym sezonie. Wyróżnienie Sztylki to także - a może nawet przede wszystkim - słowa uznania dla całej drużyny i trenera Oresta Lenczyka.

W rankingu: raz. Najwyższe miejsce: 2.

3. MARCIN WICHARY

Ostatnia kolejka piłkarskiej ekstraklasy, niezwolnienie trenera Legii Macieja Skorży, finał Ligi Mistrzów, Grand Prix Monako Formuły 1 i żużlowe Grand Prix Czech przyćmiły największą chyba sensację weekendu - mistrzostwo Polski piłkarzy ręcznych Orlen Wisły Płock. W finale płocczanie pokonali aż 3-1 Vive Targi Kielce, które - jak mówią eksperci - z budżetem na poziomie ok. 16 mln złotych, trenerem Bogdanem Wentą i świetną kadrą powinno każdego w Polsce rozbić 3-0.

Wisły nie rozbiło, w Wiśle się Vive utopiło m.in. dlatego, że znakomicie bronił bramkarz nowego mistrza Polski Marcin Wichary. 31-letni piłkarz Wisły w meczu nr 4 "bronił na blisko 60-procentowej skuteczności (10/18), eksplodował w bramce i swoją zaciętością zaraził kolegów z pola" - jak napisano w relacji z meczu. Wichary był także bohaterem sobotniego - także wygranego przez Wisłę - meczu nr 3.

W rankingu: raz. Najwyższe miejsce: 3.

4. TOMASZ FRANKOWSKI

Łowca bramek czwarty tytuł króla strzelców przypieczętował golem z Ruchem Chorzów, dzięki czemu jego Jagiellonia Białystok zajęła trzecie miejsce w ekstraklasie. To najlepszy wynik w historii klubu.

14 goli "Franka" umocniło go na siódmym miejscu w strzeleckiej tabeli wszech czasów, które jest dobrą pozycją wyjściową do ataku na Włodzimierza Lubańskiego. Były słynny snajper Górnika zajmuje czwarte miejsce ze 155 golami. Frankowski ma ich tylko o dziewięć mniej...

W rankingu: trzeci raz. Najwyższe miejsce: 4 (2).

5. JAROSŁAW HAMPEL

W szóstym występie na jednym ze swoich ulubionych torów, po raz piąty znalazł się na podium Grand Prix. Hampel w finale zawodów Pradze próbował atakować Grega Hancocka i kto wie, jak zakończyłoby się Grand Prix, gdyby nie upadek Jasona Crumpa... W powtórzonym biegu Hampel nie wystartował już tak dobrze, jak w pierwszym.

Trzecie miejsce w Pradze zajął Tomasz Gollob, który jest wiceliderem w klasyfikacji generalnej, ale wyróżniam tylko Hampela - on rok temu był w Pradze trzeci i się poprawił, podczas gdy Gollob z nie obronił pierwszego miejsca na Markecie.

W rankingu: dwa razy. Najwyższe miejsce: 5.

6. MATEUSZ KLICH

No, no! Tydzień temu pokornie sugerowałem, że selekcjoner Franciszek Smuda powinien powołać do kadry bramkostrzelnego Piotra Grzelczaka z Widzewa Łódź, tymczasem do reprezentacji niespodziewanie wcielono Mateusza Klicha z Cracovii.

Niespodziewanie, ale chyba zasłużenie. 20-letni "Klichy" to ofensywny pomocnik, który potrafi rozgrywać i strzelać gole z wolnych - w środowym meczu z Jagiellonią Białystok trafił w ten sposób po raz trzeci w tym sezonie. W sumie zdobył w nim cztery gole, a Cracovia - znów cudem - utrzymała się w lidze. Bardzo dobry tydzień Klicha.

W rankingu: raz. Najwyższe miejsce: 6.

7. TOMASZ MAJEWSKI

W czwartek zajął drugie miejsce w zawodach Diamentowej Ligi w Rzymie, w niedzielę też był drugi - tym razem w mityngu w Hengelo.

Forma mistrza olimpijskiego jednak rośnie - w czwartek Majewski pchnął kulą na odległość 21,20 metra, w niedzielę na 21,39. Do zwycięskich kulomiotów z Ameryki Północnej w obu przypadkach zabrakło sporo, ale do mistrzostw świata w Daegu jeszcze trzy miesiące.

W rankingu: raz. Najwyższe miejsce: 7.

8. ADAM KSZCZOT

W Hengelo swoją konkurencję - bieg na 800 metrów - wygrał Adam Kszczot. 22-letni halowy mistrz Europy zwyciężył z czasem 1.45,11 minuty - to osiągnięcie o niemal 0,3 sekundy lepsze niż minimum PZLA do Daegu.

Niedzielny wynik Kszczota to 12. tegoroczny czas na świecie i rezultat ledwie o 0,04 sekundy gorszy niż jego rekord życiowy. Czwarte miejsce w Hengelo zajął Marcin Lewandowski.

W rankingu: raz. Najwyższe miejsce: ósme.

9. ADRIAN MIERZEJEWSKI

Trenerzy i kapitanowie wszystkich drużyn ekstraklasy uznali, że to właśnie pomocnik Polonii Warszawa był najlepszym piłkarzem tego sezonu.

25-letni pomocnik strzelił siedem goli i miał trzy asysty, ale od statystyk ważniejszy był równy poziom gry, który Mierzejewski utrzymywał przez cały sezon. To wyczyn godny uwagi zważywszy na fakt, że jego Polonia była w minionych rozgrywkach zaprzeczeniem wszystkiego, co równe.

W rankingu: dwa razy. Najwyższe miejsce: 10.

10. AGNIESZKA RADWAŃSKA

Może trochę za nisko, ale... Miałem z Radwańską kłopot, bo z jednej strony krakowianka w dobrym stylu przeszła przez trzy pierwsze rundy Rolanda Garrosa (6:1, 6:2; 6:2, 6:4; 6:4, 6:4), ale z drugiej - przegrała 6:7 (4-7), 5:7 w IV z Marią Szarapową prowadząc 4:1 i 40:15 w pierwszym i 5:4 i 40:0 w drugim secie. Innymi słowy - przegrała trochę na własne życzenie...

Radwańska trzeci raz odpada z Rolanda Garrosa w 1/8 finału, znów kłóci się z ojcem, który znów zarzuca jej słabą psychikę, złą mowę ciała itp.  Wygląda na to, że bez poważnych zmian Radwańska nie będzie w stanie powalczyć o przebicie się do ścisłej światowej czołówki.

W rankingu: dwa razy. Najwyższe miejsce: 1 (1).



wtorek, 24 maja 2011
Sportowiec Tygodnia #5

ARCHIWUM RANKINGU

No, to był tydzień!

W poprzednich notowaniach zdarzało się, że kandydatów do dziesiątki wciągałem za uszy, w tym nie miałem problemów ze znalezieniem polskich sportowców, o których się mówiło. Mało tego, z niektórych musiałem rezygnować - np. z Agnieszki Radwańskiej, która przeszła pierwszą rundę Rolanda Garrosa (jak będzie wygrywać dalej, to ma murowane miejsce w kolejnym notowaniu), czy z finalistów walki o mistrzostwa Polski siatkarek, koszykarzy i piłkarzy ręcznych...

Ale do rzeczy - bohaterami tygodnia od 17 do 23 maja włącznie byli:

1. JERZY DUDEK

Kurczę, pamiętacie, żeby ktoś w taki sposób żegnał polskiego piłkarza? I to w takim klubie? Szpaler z gwiazd Realu Madryt, serdeczny uścisk od trenera Jose Mourinho, wzruszenie Dudka... I nie tylko Dudka - myślę, że wielu kibiców to pożegnanie chwyciło za serce. Mnie na pewno.

38-letni Dudek w ciągu czterech lat w Realu zagrał ledwie 12 spotkań, ale był w elitarnym klubie piłkarzem bardzo szanowanym i to sobotnie pożegnanie wyraziło właśnie ten szacunek. Ciekawe gdzie zagra teraz?

W rankingu: raz. Najwyższe miejsce: 1 (1).

2. LUDOVIC OBRANIAK

Ale się ten Obraniak rozbrykał! Piękny gol dający Puchar Francji, teraz bramka na 1:0 w meczu, w którym Lille zapewniło sobie mistrzostwo. - Ta połowa maja jest dla mnie kompletnie szalona - mówi Obraniak.

Szkoda, że rozgrywki we Francji się kończą, bo francuski Polak jest w wielkiej formie. Kolejne tygodnie też będą jednak dla niego przełomowe - urodzi mu się córka i zagra w reprezentacji Polski przeciwko Francji.

W rankingu: dwa razy. Najwyższe miejsce: 1 (1).

3. OTYLIA JĘDRZEJCZAK

Dwa tygodnie temu umieściłem Jędrzejczak na 10. pozycji, teraz, kiedy jej nazwisko coraz częściej łączy się w jednym zdaniu z Lądkiem Zdrój, pozycja musi być wyższa. A nawet tak wysoka, a co! Na "Motylię" jest zapotrzebowanie w polskim sporcie.

Jędrzejczak wywalczyła dwa tytuły mistrza Polski i prawo do startu w mistrzostwach świata w Szanghaju, co uznać należy za początek kampanii olimpijskiej. Czy udanej? No, to jest być może jedno z najciekawszych sportowych pytań najbliższych miesięcy.

W rankingu: dwa razy. Najwyższe miejsce: 3.

4. TOMASZ FRANKOWSKI

Niesamowity jest ten 37-letni snajper - jego dwie bramki z Koroną Kielce urodą nie olśniły, bo Frankowski wykończył (na raty) składne akcje drużyny (na 1:0 i na 4:0), ale imponuje to, że znów był tam, gdzie być powinien. "Franek" ma już 13 goli w tym sezonie i zmierza po tytuł króla strzelców.

Zmierza i fajnie o tym mówi. A na dodatek zapowiada, że w przyszłym sezonie będzie chciał wyprzedzić Włodzimierza Lubańskiego na liście wszech czasów. No, no...

W rankingu: dwa razy. Najwyższe miejsce: 4.

5. MATEUSZ SAWRYMOWICZ

"Motylię" zna w Polsce każdy, o Sawrymowiczu słyszeli pewnie tylko kibice. Ale to może się niebawem zmienić - mistrzostwo Polski na swoim dystansie 1500 metrów zapierającym dech w piersiach sukcesem nie jest, ale czwarty wynik w tym roku na świecie to już coś!

Plany Sawrymowicza na najbliższe lata? - Złoty medal mistrzostw już mam, a na podium igrzysk jeszcze nie stałem - mówi 24-letni pływak. Niech podbije Londyn!

W rankingu: raz. Najwyższe miejsce: 5.

6. MARIUSZ PUDZIANOWSKI

Pod względem sportowym występ "Pudziana" w Ergo Arenie trudno uznać za sukces - James Thompson udusił Polaka w drugiej rundzie. Pudzianowski po walce przeprosił kibiców za porażkę.

Gala KSW 16 była jednak sukcesem, głównie ze względu na obecność "Pudziana" właśnie - ok. 11 tys. ludzi w Ergo Arenie (i miliony przed telewizorami) to jest wydarzenie, bo jaki inny sport poza piłką nożną przyciąga w Polsce takie tłumy? Ale uwaga - jeśli "Pudzian" nie będzie wygrywał, to kibice zaczną chodzić na Mameda Chalidowa...

W rankingu: raz. Najwyższe miejsce: 6.

7. JAKUB GIERMAZIAK

Dwa tygodnie opisywałem ze Stambułu tegoroczny debiut Polaków w Superpucharze Porsche odbywającego się przy okazji Grand Prix Formuły 1, a teraz proszę - Jakub Giermaziak w drugim starcie stanął na podium! Trzecie miejsce w Barcelonie to pierwszy taki sukces 21-letniego Polaka.

Wygrany trening, trzecie miejsce w kwalifikacjach, niezły start w wyścigu, w którym na pierwszych metrach Giermaziak walczył nawet o pierwsze miejsce - Roberta Kubicy w tym sezonie w wyścigach zabraknie, ale jest komu kibicować.

W rankingu: dwa razy. Najwyższe miejsce: siódme.

8. PIOTR GRZELCZAK

23-letni napastnik Widzewa Łódź w czterech ostatnich meczach strzelił cztery gole. W 28. kolejce dwukrotnie trafił na wyjeździe z Cracovią - szczególnie ładna była bramka na 2:1.

Okej, na reprezentacji Polski się nie znam, ale czy Franciszek Smuda nie powinien powołać do swojej kadry Grzelczaka?

W rankingu: dwa razy. Najwyższe miejsce: 3.

9. ALEKSY KUZIEMSKI

Zamieszanie wokół tego 34-letniego boksera było w ostatnich dniach ogromne - przez kilka dni nie było do końca wiadomo czy zaproszony na zastępstwo Jurgena Brahmera Kuziemski rzeczywiście będzie walczył z mistrzem świata federacji WBO w wadze półciężkiej Nathanem Cleverlym, czy nie.

Walczył, wytrzymał cztery rundy, przegrał przez techniczny nokaut. Kibice go jednak docenili, doceńmy i my.

W rankingu: raz. Najwyższe miejsce: 9.

10. MARCIN WASILEWSKI

"Wasyl" strzelił gola i miał asystę w ostatnim meczu sezonu z Lokeren. Anderlecht Bruksela z Polakiem w składzie przegrał jednak 3:4 i zajął trzecie miejsce w lidze belgijskiej.

O Wasilewskim było jednak głośno głównie dlatego, że to spotkanie obserwował z trybun dyrektor sportowy Wisły Kraków Stan Valckx. Transfer do mistrza Polski? Pasuje wszystko poza pieniędzmi - czy Wisłę będzie stać na "Wasyla"?

W rankingu: raz. Najwyższe miejsce: 10.

Wasze zdanie? Zapraszam do głosowania na swoich trzech faworytów z mojej dziesiątki w poniższej sondzie:



wtorek, 17 maja 2011
Turów o krok, o kroczek. Ale...


Niesamowity jest ten Turów!

Wszystko przemawiało w meczu nr 5 na korzyść Asseco Prokomu Gdynia - mistrzowie Polski szybko odrobili straty z początku pierwszej kwarty, już w drugiej wygrywali 35:26, a po przerwie 41:31. Punkty zdobywał Qyntel Woods, dobrze grał Krzysztof Szubarga, pod koszami dominował Adam Hrycaniuk.

W PGE Turowie Zgorzelec nos złamał za to Ivan Zigeranović, łuk brwiowy rozciął sobie David Jackson, sporo fauli popełniał Torey Thomas.

Tylko, że Turów nigdy się nie poddaje.

Thomas trafił za trzy, rozrzucał się Jackson, a w czwartej kwarcie "Psycho" dominował nad "Bestią". Robert Tomaszek, zaprzeczenie koszykarza, który trafia do kosza w kluczowych momentach, rzucił sześć z ostatnich ośmiu punktów Turowa w czwartej kwarcie!

Dogrywka? Dwie trójki Thomasa i sześć punktów Daniela Kickerta obudziły Daniela Ewinga, ale rozbiły Prokom. Konrad Wysocki i Jackson wykorzystali po faulach taktycznych osiem z 10 wolnych.

84:79 dla Turowa. W finale 3-2.

Przed piątkowym meczem nr 6 w Zgorzelcu Turów jest o krok od mistrzostwa. O kroczek, jeśli spojrzy się w statystyki, które mówią, że w każdym z 11 takich przypadków zwycięzca meczu nr 5 wygrywał serię.

Ale czy wygra i tym razem?

Mistrzem wciąż jest Prokom. Prokom ma Daniela Ewinga, Qyntela Woodsa, Ratko Vardę, Krzysztofa Szubargę, a także nieobliczalnych Tommy'ego Adamsa czy Filipa Widenowa. Ma trenera Tomasa Pacesasa, który jako początkujący szkoleniowiec dowodził Prokomem w pamiętnym meczu nr 7 finału 2008 roku w Zgorzelcu, kiedy mistrz wygrał 76:70...

Pamiętacie tamtą niesamowitą serię? Turów wygrywa dwa razy w Zgorzelcu, Prokom wyrównuje w Sopocie. A potem zwycięża w meczu nr 5 na wyjeździe! A potem Turów wygrywa spotkanie nr 6 w hali Prokomu...

Nie wiem, jak będzie teraz. Nie mam jednak wątpliwości, że piątkowy mecz też będzie historyczny - pierwsze w historii mistrzostwo zdobędzie Turów, albo mistrz ucieknie spod topora.